Jak poznałam królową szczecińskich bez?

Zaczęło się jak zawsze – niewinnie od śledzenia na insta właścicielki Kamienicy w lesie (kamienica_w_lesie). Wpadłam na nią całkiem przypadkiem, bo kiedyś szukałam sentymentalnej książki o moim mieście (pozdrawiam Szczecin i okolice) i tak  trafiłam na księgarnie pani Moniki, która zna Hanie Bezę. Będąc w Szczecinie chciałam odwiedzić oba miejsca: Kamienicę w lesie ( ze względu na ciekawe książki o Szczecinie), jak i Hanię Bezę, która ponoć robi takie słodkości, że aż szczęka opada. Szczęścicie miałam połowiczne, bo udało mi się jedynie zahaczyć o knajpkę ze słodkościami, natomiast nie byłam w stanie złapać właścicielki kamienicy, bo w tym czasie była na warszawskich targach książki.

Dzień wcześniej na całkowitym spontanie napisałam esemes do Hani, a ona zgodziła się ze mną spotkać. To był piątek 27 maj tego roku, ona była w swojej kawiarence, a ja wraz z moją nastoletnią córką Weroniką udałyśmy się na miłą, aczkolwiek bardzo inspirującą rozmowę. Okazało się bowiem, że Hania Beza zwana Szczecińską Bezą, od trzech lat tkwi w cukierniczym biznesie, choć wcześniej nigdy o tym nie myślała. Była po studiach dziennikarskich, a pomysł na słodki biznes zrodził się po tym jak  just for fun zrobiła  znajomym bezy i tak im zasmakowały, że musiała zająć się tym już na poważnie.

Zaklad pogrzebowy – to nie tutaj, tutaj jest kawiarnia

Przyznaje się bez bicia – nie było mi łatwo znaleźć kawiarenki Hani, choć teraz już wiem, że jest pomiędzy dwoma zakładami pogrzebowymi. Ulica Sikorskiego w Szczecinie mogłoby się wydawać jest bardzo niepozorną ulicą, na której jest tylko politechnika, kilka fryzjerskich sklepów, wcześniej wspomniane zakłady ostatniej drogi oraz Szczecińska Beza. Jednak bardzo byście się zdziwili, jaki tłum potrafi stać w sobotni, deszczowy poranek za białą niepozorną słodziuśką chmurką, która staje się powoli ( oczywiście za pasztecikiem i  paprykarzem ) trzecim symbolem mojego miasta.

Beza Pavlova – zrób se sam

Hania w swojej ofercie nie ma Bezy Pavlova i robi to z pełną świadomością. Jej kremy na bazie bitej śmietany w połączeniu z sezonowymi owocami stały się jej znakiem rozpoznawczym, natomiast  Pavlova nie przypadła jej do gustu. W ofercie znajdziemy całą gamę smaków od owoców leśnych po truskawkę banana marakuję, czy też czekoladę. Smaki się zmieniają w zależności odpory roku, upodobań klientów i nastroju pani cukiernik. A swoja drogą – może Hania nie decydując się na wykonanie deseru rosyjskiej primabaleriny Anny Pawłowej chce nam uświadomić, że cały czas trwa wojna rosyjsko – ukraińska i  nie wypada czcić putinowskich łakoci?

Lalki, tramwaje i kamienica w lesie – czyli co robić w letnie wieczory?

Zdradzę Wam pewną tajemnicę, że oprócz słodkości pani cukiernik ma dla was jeszcze inne niespodzianki. Otóż Hania nagrywa ciekawe podcasty o ludziach i ich pasjach. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że tych ludzi łączy jedno słowo – Szczecin, bo albo się w nim urodzili i go kochają, albo zapragnęli w nim zamieszkać (z różnych powodów). Z podcastów dowiedziałam się, że jest dziewczyna, która kocha szczecińskie tramwaje i chce w przyszłości zostać motorniczą ( teraz jeszcze nie może, bo nie ma ukończonych 21 lat, a to jest minimalny wiek na uzyskanie pozwolenia na kierowanie tym pojazdem). Na razie póki co je fotografuje i udało jej się stworzyć swój autorski kalendarz. Znalazłam też ciekawą historię o Białorusince, która została w Szczecinie na stałe, by szyć polskim dzieciom lalki oraz prowadzić dla nich warsztaty (z szycia oczywiście). Przy okazji napisała książkę o swojej pasji, którą wydało moje ulubione szczecińskie wydawnictwo Granda https://wydawnictwo-granda.pl/. Mamy też rozmowy z Moniką, właścicielką Kamienicy w lesie, która kocha stare budynki, ich mieszkańców oraz ich pradawne historie. Sama też jest autorką wielu książek, więc rozmowy z nią są bardzo ciekawe.

Nie chce zdradzać Wam teraz tych wszystkich inspirujących historii, które sama miałam przyjemność wysłuchać, czy obejrzeć w sieci, dlatego odsyłam Was do poniższych linków. AHA – I chcę żebyście wiedzieli, że nie idzie za tym żadna moja korzyść, lecz jedynie miła świadomość, że kogoś udało mi się zainspirować.

Linki:

https://www.haniabeza.pl/

https://kamienicawlesie.pl/

Na spotify znajdziecie podcasty pod nazwą Hania Beza, ale mnóstwo materiałów będzie też  na YOUTUBE.

Swoją drogą z Wydawnictwa Granda mam dwa komiksy, o Szczecinie, które Wam bardzo polecam. Są o tyle ciekawe, że mieszkańcy innych miast Polski też mogliby się z nich wiele dowiedzieć. Nie wszyscy znają  historię szczecińskiego rzeźnika, choć jest ona mroczna i bardzo wciągająca? Albo historię sklepów Dana, którego eleganckie ciuchy znane są na całą Polskę. Kto wie kim był niejaki pan na literę T? Pan Tokarczyk, imię  Ryszard i dlaczego zasługuje na oddzielną historię?

Link do komiksów: https://wydawnictwo-granda.pl/produkt/komiks-szczecinski-12-zestaw/

Miłego googlania, fejsbukowania, instagramowania czy spotifajowania Wam życzę.

Wasza Ola

 

5 4 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marlene Louise
Marlene Louise
5 miesięcy temu

Tyle ciekawych historii w jednym miescie! Dzieki za inspirujacy tekst, Ola:)